Paulina&Mirosław – ich najważniejszy dzień

Paulina i Mirek… Wszystko działo się w okolicy Nowego Sącza i Limanowej… Drużba Tomasz Kulig, sala weselna Karczma Matras oraz Zespół Tatra to idealne połączenie usługodawców, które wybrali nasi Państwo Młodzi na swój wymarzony dzień ślubu i wesela. Spotykając się z nimi u nas w biurze przy podpisaniu umowy, już w wielu zdaniach czuliśmy, że to będzie udane wesele. Dlaczego?

  1. Już na pierwszym spotkaniu znaleźliśmy wspólny język. Paulina i Mirek byli uśmiechnięci i nie mogli się doczekać wybranej daty,
  2. Wesele było niedaleko naszego domu,
  3. Karczma Matras to jedna z najlepszych sal weselnych w Limanowej,
  4. Drużba weselny Tomasz Kulig z okolic Nowego Sącza zaliczany jest do czołówki w swoich fachu,
  5. Zespół Tatra z Limanowej potrafi porwać do tańca każdego bez wyjątku,
  6. Wszystko było zaplanowane ze szczegółami.
Para Młoda

Drużba weselny Tomasz Kulig i Zespół Tatra – usługodawcy weselni

Drużbę weselnego Tomasza Kuliga i Zespół Tatra oczywiście znamy i mamy z nimi wiele miłych wspomnień z przyjęć weselnych. I Tomek i chłopaki z zespołu są bardzo profesjonalni. Bardzo się ucieszyliśmy, jak podczas naszego spotkania dowiedziałam się, z kim będziemy współpracować. Znając te osoby, już ten dzień stał mi się bliższy. A to dopiero był początek.

Pierwsze spotkanie z Pauliną i Mirkiem

Podczas naszej długiej rozmowy z Pauliną i Mirkiem poznaliśmy sięiporozmawialiśmy na różne tematy. Przede wszystkim te związane ze ślubem i weselem. Uwielbiam moment, kiedy Para Młoda dzieli się swoimi marzeniami na ten dzień, planami co chciałaby, aby w tym dniu się wydarzyło. W jakim wydaniu chcą otrzymać fotografię oraz jak długi chcą oglądać film ślubny, aby gdy wrócą do materiału ślubnego za miesiąc, rok czy kilka lat wywołają w nich wzruszenie, radość, a ich serce mocniej zacznie bić.

Spotykamy się na długo przed tym wydarzeniem. Jest to dzień, który jest jednym z wielu dni. Snujecie plany i chcecie zrealizować swoje marzenia czasem nawet od wczesnego dzieciństwa. Uwielbiam poznawać szczegóły, bo one w tym momencie już nadają kierunek dla fotografii i filmu, jaki się otrzyma. Wracając wspomnieniami do spotkania z cudowną Parą – Pauliną i Mirkiem – na mojej twarzy od razu pojawia się uśmiech i wewnętrzna radość.

Państwo Młodzi - fotografia Nowy Sącz

Plany i marzenia związane z dniem ślubu

Wszystkie szczegóły Waszych planów i marzeń, o których rozmawialiśmy mamy w głowie poukładane w odpowiednich szufladkach. Przez czas oczekiwania na Wasz wspaniały dzień one nigdzie nam nie umykają. Czasem ten okres od pierwszego spotkania z Wami, a dniem ślubu to mniej niż rok, a czasem to ponad dwa lata. Jeśli spotykamy się z Wami na sesji narzeczeńskiej, czy też na realizacji filmu podziękowań dla rodziców, to są dodatkowe impulsy, które dodają nam powera w dniu Waszego ślubu.

O ślubie i weselu bardzo intensywnie myślimy od poniedziałku, wyprzedzającego to wydarzenie, czyli kilka dni wcześniej. To jest świetny czas, w którym maksymalnie skupiamy się na szczegółach, które nam opowiedzieliście podczas spotkań i rozmów i czekamy jeszcze na informacje, co zostało dopięte na ostatni guzik.

Karczma Matras Limanowa - taniec

Nadszedł dzień ślubu Pauliny i Mirka. Zapraszamy do obejrzenia ich weselnego reportażu

Po pobudce o godzinie 6:00 i przejściu z sypialni do biura przez okno wpadały piękne promienie porannego słońca. Pierwsza myśl, to, że dziś będzie wspaniały dzień. Optymizm, który towarzyszy naszemu życiu w takich chwilach wzrasta jeszcze bardziej. Nie wiem, czy jest to w ogóle możliwe, ale w sercu czujemy to mocniej. Po porannej toalecie chwytamy jeszcze raz kartkę z 4 kluczowymi miejscami w tym dniu: dom rodzinny Pauliny w Siekierczynie, dom rodzinny Mirka w Kaninie oraz kościół św. Marii Magdaleny w tejże miejscowości i wspomniana Karczma Matras w Limanowej, gdzie odbędzie się przyjęcie weselne i zabawa do białego rana.

Przygotowania ślubne u Panny Młodej

Przed godziną 9:00 zanosimy sprzęt do samochodu, ubieramy się i ruszamy w kierunku Limanowej. Mieszkając w sąsiednim powiecie, czyli powiecie brzeskim do domu Pauliny mamy blisko 40 minut dojazdu. Chcemy tam dotrzeć kilka chwil przed umówioną godziną. Na miejsce docieramy po godzinie 10:00 i jest to idealny czas, aby rozpocząć przygotowania do ślubu

Najpierw spacerujemy sobie wokół domu, aby wybrać odpowiednie miejsce na późniejszą sesję portretową. Kilka chwil później znajdujemy się już w pokoju naszej bohaterki, aby na zdjęciach uchwycić detale i przepiękną suknię ślubną, a także przygotować materiał do filmu ślubnego. W towarzystwie Agnieszki czuliśmy się wspaniale. To ona nam teraz towarzyszyła, bo Pani Młoda była jeszcze u kosmetyczki i fryzjera. Zaraz po dotarciu na miejsce, Paulina założyła szlafrok z napisem Panna Młoda i podeszła do swojej wymarzonej sukni.

Była bardzo pogodna z przepięknym uśmiechem na twarzy. Przygotowania do ślubu były o subtelnym charakterze przeplatające się z radością. Były chwile ciszy, w których Panna Młoda mogła się wsłuchać w swoje serce. Takich momentów nie przerywamy. Jesteśmy obserwatorami, a chwile, które następują po sobie, są naturalne.

Kilka zdjęć w ogrodzie po zakończonych przygotowaniach ślubnych

Na sesję portretową wyszliśmy do przepięknego ogrodu z kilkoma białymi drzewami, czyli brzozami. Połączenie pięknej urody Panny Młodej z cudownym uśmiechem wraz z zielonymi, delikatnymi liśćmi na drzewach z białymi pniami, to coś, co nie zdarza się często. Zdjęcia wyszły pięknie.

Przygotowania ślubne u Pana Młodego

Do domu rodzinnego Pana Młodego w Kaninie dotarliśmy kilka minut później. Od razu przyszedł się przywitać i rozeznać jak wygląda sytuacja. Oczywiście jak było u Panny Młodej, nigdy nie chcemy zdradzać żadnemu Panu Młodemu, aby nie wpływać na jego przygotowania. Chcemy, aby ich marzenia i plany nie zostały zmieniane w ostatniej chwili. Obserwując i uwieczniając na fotografii i we filmie przygotowania do ślubu Mirka możemy powiedzieć, że też był tutaj wyjątkowy spokój, ale Pan Młody był bardzo radosny. W tym dniu mógł liczyć na brata, który był także świadkiem w kościele. Pomagał i doradzał podczas przygotowań, ale także swoje obowiązki wypełnił w 100% w czasie całego dnia. Odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu. Każdym z Was takich życzymy.

Rozpoczęcie wesela, czyli przyjazd drużby weselnego Tomasza Kuliga i Zespołu Tatra

W samo południe wszystko było zapięte na ostatni guzik. Ostatnia jeszcze wymiana zdań z nami – rozmowa w klimacie weselnym i na podwórko wjeżdża zielony bus marki Volkswagen z napisem zespołu weselnego Tatra. Członkowie zespołu pełni radości wysiedli z samochodu w towarzystwie drużby Tomasza Kuliga z Piwnicznej-Zdroju. W sumie znając go, nie ma co się dziwić, pewnie znowu sypnął kolejnym kawałem, który rozbawił całe towarzystwo.

Przejazd Pana Młodego do Panny Młodej i przywitanie zakochanych

Powitanie Pana Młodego i wszystko zaczęło płynąć weselnym rytmem tego regionu, mieszanki tradycji sądeckiej i limanowskiej. Przejazd do Panny Młodej i oczekiwanie na nią, aż się pokaże. Pierwsze chwile zawsze łapią nas za serce. Uwielbiamy moment, kiedy z niepewności na twarzy Pana Młodego przeradza się w wyjątkową radość i pojawia się szeroki pełny uśmiech, a czasem nawet w oczach łzy.

Błogosławieństwo w domu przez rodziców i rodzeństwo

Pierwsza wymiana spojrzeń, przywitanie się, pocałunki i uśmiechy zebranych gości życzących w myślach młodym wszystkiego dobrego. Bardzo wzruszające błogosławieństwo przez rodziców, a później głośne rytmy wykonywane przez Zespół Tatra z przyśpiewkami weselnymi drużby Tomasza Kuliga umilają czas przybyłym gościom. Wprowadzają ich w weselny klimat, tutaj przy domu Panny Młodej, ale także przy kościele w Kaninie.

Kościół w Kaninie – ceremonia ślubna

Paulina i Mirek bardzo przeżywają wewnętrznie to wydarzenie. Są bardzo skupieni, mają lekką tremę, ale delikatne gesty wobec siebie pomagają im przeżyć niezapomniane chwile, do których będą wracać za kilka lat z radością. Po podejściu pod mury kościoła w Kaninie z wnętrza słyszeliśmy dźwięki łagodnej muzyki w wykonaniu dziewczyn z Zespołu Orły. Mieliśmy kiedyś przyjemność się spotkać na realizacjach kilkanaście miesięcy wcześniej.

Świadek przeczytał podczas uroczystej mszy ślubnej Hymn o miłości

Ceremonia w kościele była przepiękna i wzruszająca. Brat Mirka, czyli świadek czytał słowa hymnu o miłości:


… Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą… Miłość nigdy nie ustaje.

Przysięga małżeńska w kościele w Kaninie – fotografia i film ślubny

Słowa przysięgi małżeńskiej rozbrzmiewały w głośnikach, a każdy skupiony w tej podniosłej chwili wpatrywał się w naszych bohaterów. Radość żony i męża po zaślubinach i wyjście na zewnątrz w towarzystwie świadków już jako małżonkowie. Obsypanie ich słodyczami i drobnymi momentami przy głośnym aplauzie zaproszonych gości to wyjątkowe chwile, które mocno zakorzenione są w sercach Pary Młodej. To lubimy uwieczniać na fotografii i filmie ślubnym.

Karczma Matras w Limanowej – przyjęcie weselne i zabawa do białego rana

Karczma Matras w Limanowej, to restauracja, która cieszy się dobrymi opiniami i smacznymi daniami w dobranym menu do marzeń Pary Młodej. Wnętrze to klimatyczne miejsce, na naszej mapie dobrych sal weselnych, w których mieliśmy możliwość gościć na terenie Limanowej, Nowego Sącza czy Tarnowa. Przed nią czekali już drużba weselny Tomasz Kulig oraz Zespół Tatra.

Przywitanie Pary Młodej chlebem i solą, toast i życzenia od gości

W środku panuje ciepła stylistyka poprzez drewniane bale. Eleganckiego stylu nadają białe zasłony oraz napis miłość znajdujący się w jednym z rogów. Po przybyciu pierwszych gości weselnych i Pary Młodej rozbrzmiewały na nowo kolejne przyśpiewki, moment przywitania chlebem i solą oraz rozbicie kieliszków na szczęście. To początek tutaj spędzonego czasu.

Ciepłe życzenia, uściski, buziaki, prezenty weselne, a później życzenia wyśpiewane przez drużbę Tomasza Kuliga na całe życie przy rytmach zespołu. Tradycyjne słodzenie wódki przez pocałunki Pauliny i Mirka, a późnej wspólne krojenie śnieżnego tortu. Chwila odpoczynku przy gorącej kawie.

Pierwszy taniec na ślubie w Karczmie Matras w Limanowej

Pierwszy taniec w wykonaniu Pauliny i Mirka to szybkie kroki, wiele obrotów wymiana radości i uśmiechów bohaterów do siebie, a w tle radosny pisk gości. Tak zaczęła się wyjątkowa impreza i to Para nadała kierunku jak to wesele ma wyglądać rozpoczynając bal do piosenki „Jak kochać to tylko Cię”.

Goście mają się bawić i dobrze czuć. Od pierwszego seta był pełen parkiet tańczących. Nie jedni mogliby pozazdrościć tak wspaniałych osób, a dla nas to kolejne impulsy, które napędzają do pracy fotografa i kamerzysty ślubnego. Sala była wypełniona po brzegi gośćmi aż do zabaw oczepinowych. Sala weselna Matras w Limanowej była doświetlana przez kolorowe światła zespołu weselnego Tatra, a niebo w godzinach wieczornych błyskawicami burzy, która gdzieś w pobliżu przechodziła.

Bliskość rodziny i przyjaciół sprawiła, że to wesele było przepełnione miłością, radością i szczęściem. Dobra zabawa na parkiecie, głośne biesiadne śpiewy przeplatane śmiesznymi kawałami przez drużbę to zostało uchwycone we filmie i na fotografii przekazanych w pełnej galerii dla Pary Młodej i gości.

Plener ślubny, czyli mały przerywnik w trakcie wesela

Plener w tym samym dniu to chwile wytchnienia i mały przerywnik w tej gorącej atmosferze na parkiecie. Zdjęcia plenerowe w tym samym dniu, na które zdecydowali się nasi bohaterowie, zostały wykonane w niedalekiej odległości od Karczmy Matras w Limanowej na widokowych polanach.